Przejdź do treści głównej
CyberLab.Team

Kawiarnie

Prowadzimy Twoją kawiarnię w Mapach Google

Mało kto czyta kartę przed wejściem, ludzie czytają mapę: czy roleta jest podniesiona, czy przy ladzie jest tłok, jak wygląda tygodniowa propozycja mrożonej kawy. Menedżer śledzi to jedno spojrzenie w każdej Twojej kawiarni i zamienia je na konkretną listę zadań, wykonywaną w Twoim pakiecie i odnotowywaną na bieżąco w panelu klienta.

Jedna lokalizacja od 300 zł miesięcznie

Porozmawiajmy o mojej wizytówce

Zgłoszenie jest bezpłatne i do niczego nie zobowiązuje; menedżer odpowiada w ciągu jednego dnia roboczego.

Co sprawdza ktoś idący ulicą

Szukanie kawiarni to szukanie na najbliższe dziesięć minut: „kawa w pobliżu”, „śniadanie otwarte teraz”, „kawiarnia z wi-fi”. Decyzja zapada na mapie, często w marszu.

  • Najpierw sprawdzany jest status „otwarte teraz”, lokal, który na mapie wygląda na zamknięty, traci klienta jeszcze przed drzwiami.
  • O kliknięciu decydują zdjęcia lady, kawy i sali; galeria witryny z ciastami sprzedaje lepiej niż logo.
  • Opinie przegląda się tylko pod kątem dwóch rzeczy: jak długa wyglądała kolejka i czy kawa była jak trzeba właśnie w tym tygodniu, a nie rok temu.
  • Atrybuty filtrowane jeszcze przed wejściem, na wynos, miejsca siedzące, gniazdka i wi-fi, jeśli kawiarnia naprawdę je ma, wstęp z psem, jeśli to prawda.
  • Odległość i czas dojścia ważą tu więcej niż w niemal każdej innej kategorii, lokal bliżej o dwie minuty zwykle wygrywa.
  • O to, czego nie powiedzą godziny, i tak ktoś pyta, przez telefon albo już w drzwiach: czy znajdzie się kąt pod laptop, czy usiądzie sześć osób, czy pies wchodzi do środka. Profil, który odpowiada na to opisem i atrybutami, odpowiedział, zanim ktokolwiek wyszedł z domu.

Co rozjeżdża się z tygodnia na tydzień

Profil opisuje salę i rotację, a jedno i drugie rusza się szybciej, niż ktokolwiek zdąży to zapisać.

  • Godzinę przestawiono na jedną niedzielę i zostaje błędna przez miesiąc, więc każde poranne wyszukiwanie w tym tygodniu czyta ladę jako zamkniętą.
  • Na wynos, miejsca, gniazdka i wstęp z psem przełączają cudze sugestie, a osoba, która szła po stolik z gniazdkiem, nie znajduje ani jednego, ani drugiego.
  • Salę przemalowano, ekspres wymieniono, a najświeższe zdjęcie w profilu to wciąż kadr gościa z dawnego wnętrza.
  • Tablica obraca się razem z pogodą, a profil dalej sprzedaje letni napój w listopadzie.
  • Google potrafi sam przesunąć profil między kawiarnią, palarnią kawy a piekarnią, co zmienia, w którym z tych trzech wyszukiwań w ogóle może się pokazać.
  • Okienko, druga lada albo wpis pod sam dowóz stają się osobnym profilem, a opinie dzielą się między dwa.
  • Wypieki stoją w profilu bez żadnej godziny, więc ktoś przychodzi pod wieczór, zastaje pustą witrynę i dokładnie to zapisuje w opinii; profil nie umie pokazać, co zostało na ladzie w tej chwili.

Co profil kawiarni musi mieć dokładnie

Profil kawiarni zarabia na kliknięcia garścią szczegółów, które profil restauracji może w większości pominąć.

  • Kategoria główna (kawiarnia, palarnia kawy czy piekarnia) przesądza, w którym z tych trzech wyszukiwań profil w ogóle się kwalifikuje.
  • Godziny otwarcia plus godziny specjalne na każde wcześniejsze zamknięcie, święto i jednorazowe wydarzenie; w kawiarni to nigdy nie jest robota jednorazowa.
  • Atrybuty przesiewające wyniki, zanim ktoś wejdzie: na wynos, na miejscu, ogródek, wi-fi, gniazdka, wstęp z psem, ustawiane wyłącznie tam, gdzie odpowiadają prawdzie.
  • Lista napojów i przekąsek albo odnośnik do karty, trzymana blisko tego, co faktycznie stoi na ladzie w tym tygodniu, a nie w minionym sezonie.
  • Zestaw zdjęć: sala, lada, sama kawa i wypieki, od Ciebie, nie z banku zdjęć.
  • Opis i atrybuty niosące odpowiedzi, o które ladę pytają przez cały dzień: laptopy, duże stoły, rezerwacje, psy.
  • Atrybut poziomu cen, żeby profil nie obiecywał taniej kawy, gdy kawiarnia jest wyceniona jak miejsce na spokojne śniadanie.
  • Okno śniadaniowe trzymane osobno od godzin otwarcia, o ile Google daje taki typ godzin dodatkowych dla tej kategorii, i powtórzone na górze sekcji z kartą, żeby nikt nie przychodził po nie w południe.

Notatka, na której stoi profil kawiarni

Nic tu nie stoi w miejscu przez kwartał. Godzina podniesienia rolety, tablica i zdjęcie tego, co leży teraz w witrynie, zmieniają się w obrębie jednego tygodnia, więc profil karmi się notatką, a nie cyklem przeglądów.

  • Gdy tylko coś się ruszy, przysyłasz jedną linijkę: godzinę, napój, atrybut, zdjęcie witryny. Schodzi na to jedno zdanie.
  • Przy regularnym przeglądzie menedżer przykłada te notatki do zapisu bazowego, godziny tego tygodnia, tablica taka, jaka jest, ostatni zestaw zdjęć, i widzi, czego profilowi brakuje.
  • Różnice zamieniają się w poprawki: godziny, kategorie, atrybuty i linię karty menedżer aktualizuje sam i wypisuje w notatce z miesiąca, a na Twoje słowo czeka to, co wychodzi pod nazwą kawiarni albo dotyka sprawy wrażliwej, cena albo odpowiedź na skargę.
  • Wszystko, co profil zmienił bez Ciebie, podmieniona kategoria, numer telefonu, godzina, której nikt nie ustawiał, wraca do Ciebie z poprzednią wartością obok.
  • Zdjęcia gości zniekształcające salę można zgłosić zgodnie z zasadami serwisu, ale to zgłoszenie, a nie usunięcie: decyzję podejmuje Google i zdjęcie może zostać. W rękach kawiarni jest reszta zestawu, gdzie te przysłane przez Ciebie wchodzą na miejsce tych, które lokal już przerósł.
  • Każde przejście kończy się trzema wierszami w Twoim panelu: co ruszył Twój tydzień, co ruszył profil, co zostało otwarte.

Od rolety po tablicę sezonową: jak wygląda jedno przejście po profilu

Przy każdym przejściu wracamy do tej samej kolejności. Pierwszy krok rozstrzyga, czy o poranku drzwi czytają się jako otwarte, ostatni, czy tablica w profilu to ta sama, która stoi przy ladzie. Rutynowe pola ruszają, gdy tylko fakt za nimi dotrze do menedżera, a na Twoje słowo czeka to, co wychodzi pod nazwą kawiarni albo dotyka sprawy wrażliwej.

  1. 1

    Godzinę otwarcia czyta się dzień po dniu

    Jeden wiersz godzin ukrywa poranki, w których lada rusza później, więc każdy dzień tygodnia sprawdzamy osobno i poprawiamy godziny podstawowe. Potwierdzasz, o której naprawdę idzie w górę roleta, a wpis w rejestrze nazywa dzień tygodnia, dawną wartość, nową i osobę, która to zatwierdziła.

  2. 2

    Kanały zamówień schodzą do tych, które istnieją

    Mapy potrafią zaproponować dowóz z kawiarni, która nigdy nie dowoziła. Opcje obsługi i odnośniki czytamy obok kanałów, które prowadzisz: preferowany zostaje, reszta schodzi. Potwierdzasz, co jest prawdą: na miejscu, odbiór, dowóz i przez kogo. Linki partnerów zdejmuje się procedurą tego partnera.

  3. 3

    Gniazdka i cichy kąt zaznaczamy po potwierdzeniu

    Ludzie pytają o gniazdka i spokojny kąt do pracy, a kąt ani zaznaczony, ani sfotografowany nie odpowiada na żadne z nich. Ustawiamy wyłącznie atrybuty, które potwierdzisz, i dokładamy zdjęcie tego kąta. To, które da się edytować, zależy od kraju i kategorii, a część pochodzi od odwiedzających.

  4. 4

    Napój sezonowy wchodzi razem z datą zejścia

    Dyniowy napój wiszący w profilu w lutym to rotacja, której nikt nie zamknął. Każda linia sezonowa trafia do kalendarza z datą publikacji, datą zejścia i tym, co ją zastąpi, a te daty podajesz Ty. Wpisy i pozycje z karty same się nie wycofują, zdjęcie ich z profilu jest ręczne.

Pokaż nam ladę i tablicę z tego tygodnia

Kilka zdań o porankach, które prowadzisz, i zdjęcie tablicy wystarczą na początek. Menedżer czyta profil na żywo obok nich, mówi, co jest nieaktualne albo ryzykowne, i podpowiada, gdzie lada mieści się wśród pakietów.

Porozmawiajmy o mojej wizytówce

Odpowiadanie na opinie o kawiarni bez brzmienia jak formularz

Większość opinii o kawiarni dotyczy jednego drobiazgu: czekania, temperatury, tego, czy było wolne miejsce przy oknie. Ton ustala się na starcie, a liczba odpowiedzi na miesiąc przychodzi razem z pakietem.

  • Odpowiedź na dobrą opinię wymienia konkretny napój albo wypiek, o którym była mowa, zamiast ogólnego podziękowania i nigdy nie dopisuje komplementu, którego gość nie napisał.
  • Skarga na długą kolejkę albo letnią kawę dostaje konkretną, spokojną odpowiedź, którą widzisz i akceptujesz przed publikacją.
  • Kiedy ta sama uwaga wraca trzeci raz w miesiącu (wolne poranki, brak miejsc, głośny kąt), wzorzec idzie do raportu zamiast trzech osobnych cichych odpowiedzi.
  • Jedna gwiazdka bez tekstu po zatłoczonej sobocie też dostaje odpowiedź, bo kolejna osoba przewijająca listę widzi milczenie, a nie powód.

Tu musi wkroczyć człowiek

  • Wszystko o zatruciu po jedzeniu, oparzeniu przy ekspresie albo urazie na sali zatrzymuje kolejkę odpowiedzi: dostajesz ją w pierwszej kolejności, a brzmienie, które pójdzie publicznie, jest Twoje.

Wpisy, oferty i treści, które mają sens w kawiarni

Kawiarnia przepisuje ofertę o wiele częściej niż szyld, więc większość wpisów to rotacja: napój, który przychodzi w październiku i znika do lutego. Wychodzi to, co przekazujesz, a ile z tego mieści się w miesiącu, zależy od pakietu.

  • Premiery napojów sezonowych (mrożonych, korzennych, z limitowanym syropem) z Twoim zdjęciem konkretnego kubka.
  • Poranne oferty z jasnymi warunkami: w jakich godzinach obowiązują, co obejmują i do kiedy.
  • Informacje praktyczne, których klienci szukają wprost: wcześniejsze zamknięcie, otwarcie ogródka na sezon, jednodniowa przerwa.
  • Nowe wypieki albo rotacyjna pozycja, opublikowane wtedy, gdy jeszcze leżą na ladzie, a nie po tym, jak się rozeszły.
  • Lokalne momenty, w których kawiarnia naprawdę bierze udział (sąsiedni targ, festiwal na ulicy, otwarcie sezonu), o ile faktycznie się dzieją.
  • Plan treści wchodzi w pakiet Biznes, dlatego październikową linię uzgadnia się w sierpniu.

Jedna lada czy kilka

Jedna lokalizacja

Pojedyncza kawiarnia rzadko potrzebuje działu marketingu, potrzebuje kogoś, kto zauważy, że w czerwcu na profilu wciąż wiszą zimowe godziny. Start wpisuje to zauważanie w harmonogram, Biznes utrzymuje rytm publikacji, którego wymaga tablica obracająca się co siedem dni.

Sieć

Przy czterech ladach godziny otwarcia rzadko są identyczne, nie mówiąc o tablicach z napojami czy zdjęciach zespołu. Każdy punkt w grupie ma własne godziny, własną linię sezonową i własny wątek opinii, a menedżer, ton odpowiedzi i faktura pozostają wspólne dla firmy, pakiety mogą się różnić lada po ladzie.

Kto co robi, tydzień po tygodniu

Co robi menedżer

  • Zauważa wcześniej niż Ty, że godziny na profilu przestały zgadzać się z kartką na drzwiach, i poprawia je według godziny, którą podasz, a samą zmianę wypisuje w notatce z miesiąca.
  • Zamienia zdjęcie tygodniowego napoju albo nowego wypieku we wpis, opublikowany, kiedy pozycja jeszcze jest w sprzedaży.
  • Prowadzi pisemny ślad każdej godziny, atrybutu i pozycji z karty ruszonej w tym miesiącu, żeby nic nie zostało poprawione dwa razy w ciągu jednego tygodnia.

Co potwierdzasz Ty

  • Tylko Ty wiesz, co jest prawdą w tym tygodniu, nowa godzina zamknięcia, sezonowy napój, zdjęcie od lady, zmiana zasad wstępu z psem.

Jak zwykle przebiegają pierwsze cztery tygodnie

przykład procesu, a nie wynik klienta
  1. Tydzień 1

    Przekazujesz dostęp na własnym koncie firmowym, a pierwsze dni schodzą na zapis bazowy bieżącego tygodnia: godziny rolety, co stoi na tablicy, poziom cen, które atrybuty są prawdziwe przy Twojej ladzie, i wszystkie otwarte opinie.

  2. Tydzień 2

    Wychodzą pierwsze poprawki: godziny i godziny świąteczne, kategoria rozdzielona między palarnię a piekarnię, atrybuty na wynos i miejsc dopasowane do sali, a zestaw zdjęć zastąpiony kadrami lady takiej, jaka jest teraz.

  3. Tydzień 3

    Notatki zaczynają spływać. Piszesz linijkę, gdy tylko coś się ruszy, kolejka odpowiedzi schodzi w miesięcznym limicie, a pierwszy napój rotacji wychodzi, kiedy jeszcze się go nalewa.

  4. Tydzień 4

    Przychodzi pisemne podsumowanie: co zmieniły Twoje notatki, co ruszył sam Google, na które poranki skarżą się opinie i czego będzie potrzebowała kolejna rotacja.

Tak zwykle wygląda pierwszy miesiąc w kawiarni: to przykład kolejności działań, a nie czyjś wynik; Twoje pierwsze tygodnie zależą od pakietu i od stanu profilu na starcie.

Sześć drobiazgów w profilu kawiarni do przejrzenia przed ruchliwym porankiem

  • Wyszukaj kawiarnię na telefonie jak ktoś obcy. Adres podany samą nazwą galerii, bez piętra, punktu orientacyjnego i zdjęcia drogi do środka, zostawia ostatni odcinek na domysły.
  • Sprawdź, co widzi ktoś, kto otwiera galerię. Kadr gościa sprzed remontu, a za nim nic nowszego od Ciebie, pokazuje kawiarnię, której już nie ma.
  • Zobacz, gdzie wylądowało ostatnie wcześniejsze zamknięcie. Impreza zamknięta wpisana w godziny tygodniowe zamiast w te z datą psuje ten czwartek już na stałe.
  • Przeczytaj atrybuty płatności, a potem nazwy usług. Puste pola płatności i numer telefonu wpisany w nazwę usługi zostawiają przy ladzie to samo pytanie.
  • Zestaw kadry, które wysłaliście, z tymi, które faktycznie widać. Znikają zwykle zdjęcia tablicy z cenami albo plakatu z kodem, czyli te z napisem w poprzek.
  • Połóż obok swoich godzin tygodniowych ferie w Twoim regionie i niedziele handlowe w galerii. Tam, gdzie się rozjeżdżają, a godzin z datą brak, całe tygodnie czytają się źle.

Czego ta obsługa nie obejmuje

  • Wi-fi, gniazdka i wstęp z psem włączamy, dopóki to prawda przy Twojej ladzie, i wyłączamy w bieżącym miesiącu pracy, gdy przestaje nią być, a nie po to, żeby profil wyglądał wygodniej w wyszukiwaniu.
  • Tablica i ceny na niej to Twoje słowo; menedżer nie zgaduje kwoty, a napój, który odsłużył swoje, schodzi z profilu wtedy, kiedy schodzi z lady.

Co jest takie samo w każdej branży

Strona branży powyżej mówi o tym, co zmienia się od firmy do firmy. Część poniżej jest taka sama dla restauracji i dla gabinetu stomatologicznego: pakiety, podział obowiązków i zasady Google. Chodzi o Profil Firmy w Google, czyli wizytówkę Google, którą wielu wciąż nazywa Google Moja Firma.

Jak działają tu pakiety

Każda obsługiwana lokalizacja ma jeden z trzech pakietów. Pakiet ustala, ile postów i odpowiedzi na opinie wchodzi w miesiąc, jak aktualizowane są dane profilu i czy są w nim comiesięczna optymalizacja, uzupełnianie o towary i usługi oraz reklama. Ceny są na stronie cennika. Zobacz ceny Wszystko, czym zajmuje się zespół

Start

Utrzymanie profilu

300 zł za jedną lokalizację Google miesięcznie · bez VAT

  • 4 posty lub oferty miesięcznie
  • Do 50 odpowiedzi na opinie miesięcznie
  • 3 zgłoszenia aktualizacji danych profilu
  • Aktualizacja zdjęć
  • Kod QR do opinii
  • Podstawowy raport miesięczny
  • Pierwsza odpowiedź menedżera do 2 dni roboczych

Biznes

Rozwój profilu

596 zł za jedną lokalizację Google miesięcznie · bez VAT

  • 24 posty lub oferty miesięcznie
  • Do 200 odpowiedzi na opinie miesięcznie
  • Regularna aktualizacja danych profilu
  • Comiesięczna optymalizacja profilu i jego SEO
  • Stopniowe uzupełnianie o towary i usługi
  • Plan treści i analiza konkurencji
  • Rozszerzony raport miesięczny
  • Konsultacja co kwartał
  • Pierwsza odpowiedź menedżera do 1 dnia roboczego

Pro

Rozwój profilu i reklama

996 zł za jedną lokalizację Google miesięcznie · bez VAT

  • Wszystko z pakietu Biznes
  • 24 posty lub oferty i do 200 odpowiedzi na opinie miesięcznie
  • Pierwsza konfiguracja i uruchomienie Google Ads
  • Przygotowanie tekstów i obrazów reklamowych
  • Reklama w jednym języku
  • Prowadzenie i comiesięczna optymalizacja reklamy
  • Rozszerzony raport z pracami i planem reklamowym
  • Pierwsza odpowiedź menedżera do 1 dnia roboczego

Menedżer proponuje, Ty zatwierdzasz

Każdą zmianę, wpis i odpowiedź menedżer przygotowuje z Twoich materiałów. Nic nie jest publikowane, przywracane ani naliczane bez Twojej zgody; oznaczona zmiana albo zmiana pakietu czeka na Ciebie.

Kto co robi, w każdej branży

Co robi menedżer

  • Regularnie sprawdza profil i prowadzi pisemny spis uzgodnionych danych.
  • Przygotowuje aktualizacje danych profilu, posty i oferty z Twoich materiałów oraz z uzgodnionego planu.
  • Odpowiada na opinie w miesięcznym limicie, w tonie ustalonym raz na starcie, a wszystko wrażliwe tego samego dnia przekazuje Tobie.
  • Pisze raport miesięczny i wnosi rekomendacje na czat w panelu, zamiast działać samodzielnie.

Co potwierdzasz Ty

  • Fakty, które znasz tylko Ty: aktualne godziny, ceny, usługi, zdjęcia, kto jest w zespole w tym miesiącu.
  • Ton odpowiedzi ustalony raz na starcie i treść wszystkiego, co zostało przekazane Tobie.
  • Zgoda przed przywróceniem wartości zmienionej przez kogoś innego i przed przejściem lokalizacji do innego pakietu; bez niej nic nie jest naliczane.

Co działa tak samo w każdej branży

  • Własność i dostęp: profil pozostaje własnością firmy. Menedżer pracuje z Waszego konta z uprawnieniami menedżera, a pierwszym krokiem pierwszego miesiąca jest potwierdzenie, kto jest właścicielem profilu i kto jeszcze ma dostęp.
  • Zawieszenie: gdy Google zawiesza profil, menedżer ustala prawdopodobną przyczynę, doprowadza dane do tego, co firma może udokumentować, i składa wniosek o przywrócenie. Termin i decyzja należą do Google.
  • Duplikaty: drugi profil pod tym samym adresem albo stary po przeprowadzce zgłaszany jest do Google z dowodami. Co zostaje, a co się łączy, uzgadniamy z Wami przed wysłaniem.
  • Pomiar: linki w profilu mają oznaczenia, więc połączenia, trasy i wejścia na stronę z profilu da się odróżnić od innych źródeł w Waszej analityce.
  • Pytania i odpowiedzi: na pytania, które ludzie publikują w profilu, odpowiadamy na podstawie potwierdzonych przez Was faktów, a te, które się powtarzają, wpisujemy do profilu z wyprzedzeniem.

Zasady Google, które obowiązują w każdym profilu

  • O pozycji w wynikach lokalnych decyduje Google, ważąc trafność, odległość i rozpoznawalność. Żadna firma nie kupi pozycji ani nie obieca miejsca w wynikach.
  • Weryfikacja, uprawnienia i lista kategorii to zasady Google i różnią się między krajami.
  • Zdjęć i opinii zostawionych przez inne osoby nie usuniemy. Tam, gdzie łamią zasady Google, można je zgłosić, a decyzję podejmuje Google.
  • Rezerwacje, zamówienia albo dostawę podpinamy tylko wtedy, gdy już korzystasz z dostawcy, którego Google obsługuje w Twoim kraju.
  • Liczbę postów i odpowiedzi na opinie w miesiącu ustala pakiet, a to, co niewykorzystane, nie przechodzi dalej. W Start dane profilu aktualizujemy na uzgodnione zgłoszenia, a w pakietach Biznes i Pro regularnie, w miarę zmian w firmie.

Opinie: ta sama polityka wszędzie

  • Nie prosimy o opinie wyłącznie zadowolonych klientów, niczego nie oferujemy w zamian i nie usuwamy opinii; może to tylko Google.
  • Nie obiecujemy oceny, pozycji w wynikach ani większej liczby klientów. Obiecujemy uzgodniony proces, co miesiąc.

Czym zespół zajmuje się w tej branży

Zobacz ceny

Reszta pracy nad lokalnym SEO

Ta strona dotyczy profilu: tego, co menedżer utrzymuje w porządku na mapie co miesiąc. Wyniki lokalne zależą też od samej strony, od wzmianek w katalogach i od tego, gdzie klient trafia po kliknięciu w mapę. Tym zajmujemy się osobno, a ekspresowy przegląd pokazuje, co naprawdę Cię hamuje.

Piekarnie i cukiernie

Piekarnia stoi na tej samej ulicy i często w tej samej kategorii co kawiarnia, a zamówienie, które przychodzi, jest zupełnie inne.

Piekarnie i cukiernie

Piekarnię wybiera się rano, pod to, co leży na ladzie tego dnia, albo z wyprzedzeniem tygodni, pod tort na konkretną datę, i profil musi trzymać te dwie sprawy osobno. Asortyment codzienny i zamówienia specjalne mają różny czas realizacji, a tylko piekarnia wie, do kiedy jeszcze przyjmuje zlecenie.

Porozmawiajmy o tym rodzaju działalności →

Najczęstsze pytania

Nasze godziny zmieniają się prawie co tydzień. Jak to wygląda w praktyce? +
Przysyłasz notatkę za każdym razem, gdy coś się rusza: godzinę rolety, święto, poranek, w którym palarnia się spóźnia. Wchodzi przed dniem, którego dotyczy, w rytmie Twojego pakietu, a sama notatka to wiersz tekstu, nie ankieta.
Co widzi ktoś, kto szuka o ósmej rano? +
Czy profil czyta się jako otwarty, ile idzie się pieszo i jakie jest najświeższe zdjęcie w zestawie. Te trzy rzeczy zamykają poranne wyszukiwanie jeszcze przed kartą, dlatego menedżer patrzy na nie najpierw.
Czy zaznaczycie wi-fi, gniazdka albo wstęp z psem? +
Tylko tam, gdzie to prawda przy tej ladzie. Nieprawdziwy atrybut ściąga osobę, która potrzebuje stolika na trzy godziny, i kończy się jedną gwiazdką, kiedy nie ma się gdzie podłączyć, więc ustawiamy je z Twojego potwierdzenia i zdejmujemy, kiedy sala się zmienia.
Czy publikujecie nasze napoje sezonowe? +
Tak, z Twojego zdjęcia i jednego zdania o tym, co jest w kubku. Wpis rotacyjny działa, dopóki napój jeszcze się nalewa, więc przydaje się kadr z dnia, w którym stanął na tablicy, a nie opis po dwóch tygodniach.
Trzy lady o różnych godzinach. Jeden pakiet na wszystkie? +
Nie. Każdą ladę obsługujemy na własnym pakiecie, więc ruchliwa centralna może stać na Pro, a spokojna zostać na Start. Płacisz lada po ladzie, każda w cenie swojego pakietu, a rozliczenie przychodzi jedno.
W opinii pada, że ktoś się zatruł. Co się dzieje? +
Menedżer zatrzymuje się i przekazuje opinię poza kolejnością, przed wszystkim innym. Nic nie powstaje, żadne przeprosiny w Twoim imieniu nie idą w świat, a publiczne staje się Twoje brzmienie, nie szablon.
Google zawiesił profil kawiarni. Co można zrobić? +
Zwykle chodzi o jedno z kilku: drugi profil po kiosku, sezonowym ogródku albo ladzie w cudzym lokalu; nazwa rozciągnięta słowem „kawa” albo nazwą ulicy; adres w food hallu czy coworkingu, który nie jest osobnym lokalem z własnym personelem, własnym szyldem i własnymi godzinami; kategoria, która przestała pasować do karty; duplikat po przeprowadzce kilka drzwi dalej. Menedżer zawęża krąg, cofa dane do tego, co da się udokumentować, składa odwołanie i wypisuje każdy krok na czacie w panelu. Werdykt i jego termin należą do Google. Menedżer bierze to na siebie przy dowolnym pakiecie kawiarni, nie zapowiadając, czy i kiedy profil wróci.
Ktoś napisał rano z pytaniem, czy jesteśmy otwarci, i nikt nie odpisał. +
Wbudowany czat wizytówki Google został wyłączony w 2024 roku. Profil może dziś nieść numer przyjmujący wiadomości SMS albo link do WhatsAppa, i tylko wtedy, gdy ta funkcja jest dostępna dla Twojej kategorii i kraju. Pierwsze pytanie brzmi, czy w ogóle ją zostawiać, kiedy przy ladzie stoi kolejka. Mówisz nam, kto bierze którą zmianę, a pytania wracające każdego ranka dostają krótkie odpowiedzi przygotowane wcześniej, żeby nikt nie układał ich w szczycie.
Ludziom utrwaliło się, że mleko owsiane mamy gratis, a nie mamy. Skąd to się wzięło? +
Zwykle ze starej odpowiedzi w sekcji pytań, którą Google zamknął pod koniec 2025 roku: nikt już tam nie pisze ani nie głosuje. Samo przekonanie przetrwało sekcję, więc sprostowanie idzie do pól, którymi kawiarnia rozporządza sama: rodzaje mleka i dopłata do każdego trafiają do sekcji z kartą i do brzmienia usług, a to samo zdanie idzie do wpisu, kiedy pytanie znów zaczyna wracać przy ladzie. Nic się tu nie zgaduje: kwoty potwierdzasz Ty, a menedżer datuje wpis.

Profil, który czyta się dobrze o ósmej rano

Zgłoś lady, które warto przejrzeć. Odpowiedź od przypisanego menedżera przychodzi w ciągu jednego dnia roboczego: co poprawić najpierw, pakiet na każdą ladę i wyobrażenie o kwocie.

Porozmawiajmy o mojej wizytówce